Obiekt tygodnia

Wazka z centaurami

Wazka z centauramiMinton, Anglia, 1867
12,3 x 9,1/4,1 cm
Porcelana, relief wypukły, szkliwo, złocenie
MNKi/R/745
Dar Ludwika Wiktora Kielbassa z 1956
 
   Porcelanowa wazka z Centaurami wraz ze 133 innymi zabytkami została ofiarowana Muzeum Świętokrzyskiemu w Kielcach w roku 1956. Hojnym donatorem był Ludwik Wiktor Kielbass – znany kolekcjoner i miłośnik sztuki z Sudołu pod Jędrzejowem. Naczynie znajduje się obecnie w zbiorach Działu Rzemiosła Artystycznego, jako jedyny przedmiot pochodzący ze słynnej angielskiej wytwórni porcelany Minton.

   Manufaktura Thomasa Mintona została założona w 1793 roku w Stoke-on-Trent w środkowej Anglii w hrabstwie Staffordshire, które słynęło z produkcji ceramiki już od XIII wieku, a w XVIII stuleciu stało się najważniejszym okręgiem przemysłowym wytwarzającym różnorakie wyroby z gliny, w tym porcelanę. Wtedy powstała również, używana do dziś, nazwa tej krainy The Potteries (angielskie słowo pottery oznacza po prostu ceramikę, garncarstwo, warsztat ceramiczny). Wciąż istniejąca wytwórnia Mintona w ciągu swojej długiej historii produkowała najwyższej jakości ceramikę. Czerpiąc z doświadczeń najważniejszych wytwórni na kontynencie europejskim wprowadzała na rynek angielski najnowsze trendy. Wiele z powstających tu naczyń miało oryginalny i innowacyjny charakter. Do takich należały przede wszystkim wyroby z porcelany typu parian. Były one rozchwytywane przez średniozamożne wiktoriańskie społeczeństwo, które chętnie ozdabiało swoje domostwa naśladującymi marmur porcelanowymi figurkami, popiersiami i zdobionymi plastycznym reliefem, dekoracyjnymi bardziej niż użytkowymi, naczyniami. W Victoria & Albert Museum w Londynie, największym i najbardziej prestiżowym muzeum rzemiosła artystycznego, znajduje się wykonana w Minton z porcelany typu parian wazka z centaurami, której forma jest identyczna z kielecką. Ta ze zbiorów MNKi jest barwiona, szkliwiona i złocona, co z pewnością odbiera jej nieco szlachetności wyróżniającej naczynie z londyńskiego muzeum, ale nadaje swoisty wdzięk.

   Naczynie zostało wykonane w 1867 roku. Można to stwierdzić z całą pewnością, mimo że w latach 1862-1871 wytwórnia stosowała wycisk „MINTON” bez daty. Jednocześnie jednak od roku 1842 pojawiają się na wyrobach Minton roczne znaki datujące – każdego roku znak jest inny, w przypadku wspomnianego roku 1867 jest nim litera „A” z łukowo wygiętą poprzeczką. Na spodzie naczynia z kieleckiego muzeum obok nazwy manufaktury widnieje taki właśnie symbol. Mimo oczywistej sygnatury w roku 1964, kilka lat po otrzymaniu daru od Kielbassa Tadeusz Przypkowski na łamach „Rocznika Muzeum Świętokrzyskiego” wymieniając otrzymane od darczyńcy przedmioty nazwał wyrób mintonowski „typową filiżanką Capo di Monte”. Sugerował się być może jakością porcelany, jako, że nazwa włoskiej, podneapolitańskiej wytwórni Capodimonte była synonimem ceramiki najlepszego gatunku. W manufakturze produkowano przede wszystkim inspirowane wyrobami miśnieńskimi delikatne i subtelne figurki, a dekoracyjnie modelowane rośliny nakładano na powierzchnię mis, waz i wazonów. Często pojawiały się również jako dekoracje naczyń półplastyczne, jak w tym wypadku, motywy antyczne i mitologiczne. W roku 1973 Kazimierz Głowacki w wydanym przez Muzeum Świętokrzyskie katalogu kolekcji Ludwika Wiktora Kielbassa twierdził, że „filiżanka z centaurem” powstała w XIX wieku w nieznanym bliżej Minion, zapewne francuskiej wytwórni. Dziś bez żadnych wątpliwości możemy podać zarówno miejsce, jak i datę powstania wazki. Możemy również, wspominając o dekoracji figuralnej na powierzchni naczynia, określić, co przedstawiają sceny, nie ograniczając się do stwierdzenia, że zaczerpnięto je z mitologii.

   Na zewnętrznych ścianach wazy dwukrotnie pokazano Centaury z amorkami na grzbietach. Motyw Centaurów dość często pojawiał się w sztuce nawiązującej do antyku. Stworzenia te zapewne fascynowały rozmaitych twórców, jako że były dzikie i nieokiełznane. Istoty przedstawiane jako konie z głową i torsem człowieka zamiast końskiego łba zamieszkiwały według mitologii greckiej góry i lasy Elidy, Tesalii i Arkadii tworząc barbarzyńskie plemię o prymitywnych obyczajach. Żywiły się surowym mięsem upolowanych zwierząt, łatwo i chętnie się upijały zniewalając wpadające w ich sidła ziemskie kobiety, mimo że istniała też żeńska forma Centaurów zwana Centaurydami. Stwory przedstawione na wazie z Minton nie wydają się być tak niesforne i dosyć przyjaźnie odnoszą się do towarzyszących im amorków. Jeden z Centaurów na pewno jest rodzaju męskiego. Świadczy o tym męski tors i gęsta broda. Odwracający się w kierunku zaczepiającego go skrzydlatego Kupidyna, w jednym ręku trzyma wazę, drugą wspiera leżący na ramionach tyrs – laskę Dionizosa uchodzącą za symbol płodności. Stworzenie po drugiej stronie wazy zarówno w naszym muzeum, jak i w londyńskim Victoria&Albert zostało uznane za Centaurydę – istotę płci żeńskiej. Rysy jej twarzy rzeczywiście są delikatniejsze, krótka fryzura trochę bardziej finezyjna, ale klatka piersiowa niejednoznacznie kojarzy się z kobiecym biustem. O jej kobiecości może jednak świadczyć zawiniątko z kwiatami i owocami trzymane w ręku. Amorek siedzący na jej grzbiecie odnosi się do niej równie poufale, jak ten po przeciwnej stronie naczynia do Centaura, z którym się bawi. Londyńscy muzealnicy, opisując wazę, która znajduje się w ich zbiorach stwierdzili, że jest ona kopią greckiego naczynia ze srebra znalezionego w zalanych lawą Pompejach i przechowywanego teraz w Muzeum w Neapolu. Zapewne mintonowscy modelerze zwrócili uwagę na ten przedmiot, stąd podobne naczynia znalazły się wśród wyrobów, które opuszczały angielską manufakturę. Nie tylko dekoracja, ale i kształt wazki jest typowo antyczny. To grecki kantharos charakteryzujący się dwoma wysokimi uchami wystającymi ponad powierzchnię wylewu. Posługiwał się nim popijający wino Dionizos. W odróżnieniu od naczyń zwykłych śmiertelników jego kantharos nigdy nie był pusty. Nie był też zapewne z delikatnej, szkliwionej porcelany, jak ten, który znajduje się w kieleckich zbiorach. Wspomniane już mitologiczne postacie na jego zewnętrznych ścianach tworzą prawie trójwymiarową białą dekorację na seledynowym tle korpusu. Na pierwszy rzut oka takie zestawienie kolorystyczne może przywodzić na myśl popularną ceramikę z Wedwoodge. Naczynia wedwoodowskie były jednak wykonywane nie z porcelany, a z ceramiki jaspisowej (jasperware), białej drobnoziarnistej kamionki delikatnej, barwionej tlenkami na wiele kolorów, wśród których dominował błękitny, choć stosowano także fioletowy, żółty i jasnozielony zbliżony do tego z kieleckiej wazki. Kamionka była zwykle dekorowana białymi nakładkami reliefowymi przytwierdzonymi do naczynia przed wypaleniem. W przypadku wazki z centaurami pełnoplastyczne mitologiczne stwory z porcelany wykonano wzorując się na mistrzach z Miśni i Sevres, a występujące w tłach przedstawień drobne elementy powstały poprzez nałożenie cienkich warst białej glinki ( stosując zapożyczoną również z Sevres metodę pâte-sur-pâte). Sceny pokryto potem szkliwem i wypalono. Po wypaleniu, dla uzyskania jeszcze bardziej dekoracyjnego efektu wybrane detale naczynia pozłocono.

   W zbiorach Działu Rzemiosła Artystycznego MNKi jest ponad 2000 porcelanowych zabytków. Warto pamiętać, że wśród nich znajduje się przedmiot pochodzący z jednej z najlepszych angielskich wytwórni porcelany – Minton w Stoke-on-Trent.

Opracowała: Magdalena Sylwanowicz

Powrót