Obiekt tygodnia

Józef Piłat, Święty Krzysztof

św. KrzysztofRzeźba: Święty Krzysztof  
Autor: Józef Piłat
Wym.: wys. 81, szer. 28, głęb. 19 cm
Dębska Wola, 1963
Technika: rzeźbienie, polichromia
MNKi/E/1130


Patron podróżników
Jedną z ciekawszych prac znanego rzeźbiarza Józefa Piłata jest figura wyobrażająca św. Krzysztofa niosącego na ramieniu małego Jezusa. Inspiracją do jej powstania była legenda o świętym, którą opowiedziała artyście żona.  Piłatowi ta opowieść bardzo się spodobała. Miał tylko jedno pytanie – Czy to wszystko działo się u nas w Polsce?  Piłatowa zapewniła go, że tak - …bo jakby w dalekich krajach, to my tu skąd wiedzielibyśmy o tym zdarzeniu. Rzeźbiarz postanowił wykonać figurę świętego, ale że nigdy nie widział tej postaci, poprosił swojego jedynego przyjaciela Tomasza Gajdę, by przyniósł mu odpowiedni obrazek. Kiedy jednak minęło kilka dni, a obiecanego wizerunku nie otrzymał, postanowił wykonać rzeźbę według własnego wyobrażenia. I tak powstała odbiegająca od typów ikonograficznych bardzo interesująca praca. Piłat bowiem  przedstawił świętego w spodniach z podwiniętymi do kolan nogawkami, jak to czynią chłopi, gdy przechodzą przez rzekę i w marynarce jednorzędowej, jaką sam nosił. Dzieciątko, jak w legendzie, posadził na barku świętego i w rękę dał  mu „golke z krzyzikiem”. Długo mu wyjaśniano, że ta gałka wyobraża ziemię, która ma kształt kuli. Piłat uśmiechając się po swojemu konkludował - niech se tam ucone i medrce nad tym łamio głowy, jo w to nie wierze, Pon Jezus jes mały i ta gołka, to jest cacko! (czyli zabawka dla małego dziecka).

Święty Krzysztof
Imię Krzysztof wywodzi się z języka greckiego i oznacza „niosący Chrystusa”. Tak też jest przedstawiany w ikonografii – jako młodzieniec, a jeszcze częściej olbrzym, przechodzący przez rzekę, który na barkach niesie Dzieciątko Jezus, a w ręku trzyma kostur podróżny lub maczugę. Na temat świętego wiemy niewiele, żył prawdopodobnie w Azji Mniejszej na terenie dzisiejszej Turcji. Popularność świętego i braki w wiadomościach na jego temat uzupełniano stopniowo o wątki legendarne.  Jedne opisywały go jako barbarzyńcę, który zaciągnął się do  wojska rzymskiego i tam poznał wiarę chrześcijańską. W innych wersjach legendy przedstawiano Krzysztofa jako olbrzyma o nadludzkiej sile, który poszukiwał „najpotężniejszego pana na świecie”. Najpierw służył królowi, a potem diabłu. Ten jednak bał się krzyża, więc Krzysztof uznał, że musi poszukać Chrystusa. Pustelnik poradził mu, by osiadł nad rzeką i pomagał ludziom w przeprawach, a z pewnością i Chrystus do niego przyjdzie. Pewnego dnia przybył chłopiec  i poprosił o przeniesienie na drugą stronę rzeki. Krzysztof posadził sobie dziecko na ramionach, wziął laskę i wszedł w rzekę. Lecz nieoczekiwanie woda zaczęła w niej wzbierać, a chłopiec ciążył mu tak, jakby był z ołowiu. Wtedy powiedział do dziecka, że czuł się tak jakby na ramionach niósł cały świat. A w odpowiedzi usłyszał:  Nie dziw się Krzysztofie, bo niosłeś nie tylko cały świat, lecz niosłeś na swych ramionach także tego, który ten świat stworzył. Ja bowiem jestem królem twoim, Chrystusem, któremu tutaj służysz. Na dowód prawdziwości tych słów kij służący do przeprawy zakwitł.

Według jednej z legend Krzysztof do końca życia trudnił się przeprawianiem ludzi przez rzekę. Inne mówią, że po objawieniu Chrystusa  udał się do miasta i tam nauczał o Chrystusie, a potem umarł śmiercią męczeńską przez ścięcie.  Nie zachowały się żadne informacje odnośnie tego, gdzie złożono doczesne szczątki Krzysztofa.

Jest patronem podróżników, pielgrzymów, przewodników, flisaków, marynarzy i kierowców. W dniu wspomnienia świętego po mszy świętej świecone są pojazdy i kierowcy modlą się o bezpieczną jazdę za jego wstawiennictwem. Został zaliczony do grona czternasty Świętych Wspomożycieli, czyli tych których wstawiennictwo u Boga Kościół uznał za wyjątkowo skuteczne.  

Data liturgicznego wspomnienia św. Krzysztofa przypada 25 lipca.

Warto wiedzieć
Zgodnie z dawnymi wierzeniami, kto spojrzy rankiem na wizerunek św. Krzysztofa, będzie bezpieczny aż do wieczora. Dlatego dawniej malowano jego postać przy wejściach do kościołów, na basztach miejskich,  także na wielu kamienicach przy ruchliwych ulicach – takie kamienice w średniowieczu nazywano „Krzysztoforami”.

Według ludowego przysłowia: Im na Krzysztofa większe pogody, tym zimą sroższe nastają lody.

Józef Piłat
Urodził się w 1900 roku w Dębskiej Woli koło Morawicy, zmarł w 1971 roku w Dobromyślu pod Kielcami w domu opieki dla przewlekle chorych. Był rolnikiem. Nigdy nie nauczył się pisać i czytać, potrafił jedynie napisać swoje nazwisko. Rzeźbił od 18. roku życia. Jeden z najwybitniejszych rzeźbiarzy ludowych w Polsce. Od około 1960 utrzymywał się prawie wyłącznie ze sprzedaży rzeźb. Od 1966 był stypendystą Ministerstwa Kultury i Sztuki.

 

Oprac. Anna Latos-Paryska

 

Bibliografia

1. de Voragine, Złota Legenda, Warszawa 2000.

2. Święci według Mistrzów, pod red. E. Olczak, Warszawa 2009.

3. Erber, Józef Piłat, Kielce 1972.

4. Ogrodowska, Zwyczaje, obrzędy i tradycje w Polsce, Warszawa 2001.

Powrót