Obiekt tygodnia

Skrzynia - skarbiec

Polska, Poznań, Hilarion (?), poł. II ćw. XVII w.
drewno lipowe, sosnowe, dębowe, okleina – orzech, dąb, dąb czerwony, intarsja – jawor, cis, orzech, jesion, jawor, dąb biały, czarny i czerwony, okucia żelazne, kute, grawerowane
wym. 73 x 142 x 64 cm
MNKi/R/2733

 

We wnętrzach Pałacu Biskupów Krakowskich eksponowanych jest kilka skrzyń, które powstawały na przestrzeni ponad stu lat i wywodzą się z różnych europejskich warsztatów. Zwykle ich twórcy, utalentowani stolarze, pozostają anonimowi. Jedynym meblem, który przypisywany jest konkretnemu rzemieślnikowi, jest skrzynia brata Hilariona.

Skrzynia to mebel, który od najdawniejszych czasów towarzyszył człowiekowi. Było tak zapewne ze względu na jej stosunkowo prostą konstrukcję i niezaprzeczalną użyteczność. Już w czasach prehistorycznych drążono pnie, aby przechowywać w nich różne przedmioty. W starożytnym Egipcie, Grecji i Rzymie powstało wiele odmian tego mebla, a materiałem, z którego go wykonywano było nie tylko drewno, ale również metal, kamień i terakota, często malowane, inkrustowane lub zdobione rzeźbą. Skrzynia była popularna zarówno w średniowieczu, jak i w renesansie, kiedy to osiągnęła apogeum swojego rozwoju. Pod koniec XVII wieku zaczęła powoli ustępować miejsca innym, często bardziej reprezentacyjnym sprzętom o skomplikowanej konstrukcji, dla których zresztą niejednokrotnie była pierwowzorem. Skrzyń używano do przechowywania przedmiotów użytkowych, żywności, kosztowności, dokumentów. Wcześniej służyły one również jako stoły, miejsca do siedzenia oraz kufry podróżne. Były to sprzęty użyteczne, jednocześnie jednak, dzięki bogatej dekoracji, stanowiły ozdobę pomieszczeń, w których je umieszczano. Do końca XVI stulecia dekorowano je głównie rzeźbą. Rzadziej w tym czasie skrzynie zdobiono intarsją. Z biegiem czasu metoda ta zaczęła się coraz bardziej upowszechniać. Polegała ona na wykładaniu powierzchni przedmiotów drewnianych innymi gatunkami różnobarwnego drewna, w wyniku czego powstawały ornamenty roślinne, geometryczne, a nawet skomplikowane sceny figuralne. Dzięki wynalezieniu przez stolarza augsburskiego Renniera w II poł. XVI w. specjalnej piły do cięcia drewna, korzystanie z tej techniki stało się łatwiejsze, a przez to bardziej powszechne. Nowe zdobycze wykorzystywano również w warsztacie Hilariona. Wiadomości o tym zdolnym stolarzu pochodzą z inskrypcji na stallach w kościele pobernardyńskim w Sierakowie, których był twórcą, oraz z ksiąg zmarłych zakonu bernardyńskiego. Wynika z nich, że Hilarion, który działał przed 1667 rokiem (to data jego śmierci), był bratem laikiem w zakonie franciszkańskich obserwantów, których w Polsce zwano bernardynami. W inskrypcji obok jego imienia widnieje napis S POSNANIA, a nekrologi nazywają go Poznanius. Może to świadczyć zarówno o tym, że zakonnik pochodził z tego właśnie miasta, ale równie dobrze może określać jego przynależność do konwentu poznańskiego. To, że Hilarion działał na terenie klasztoru dawało mu dużo większe możliwości niż stolarzom zrzeszonym w miejskich cechach. Choć najprawdopodobniej nie otrzymywał za swą pracę wynagrodzenia, to jednak nigdy nie miał problemu z utrzymaniem się, gdyż karmił i przyodziewał go macierzysty zakon. Nie musiał więc zabiegać o zlecenia, przyjmować wszystkich propozycji i wykonywać zleconych prac jak najszybciej. Nie był zmuszony do zdobywania tytułu mistrza, który dostępny był tylko wąskiej grupie rzemieślników z powodu wysokich kosztów. Pracował bez kontroli cechu. Jego warsztat mieścił się w klasztorze poznańskim, najbogatszym w Wielkopolsce, stąd zapewne był dobrze wyposażony i rozbudowany. Nic dziwnego, że jego nekrolog nadaje mu miano mensator optimus. Czy zasłużył sobie na to miano? Na podstawie jedynej pewnej jego pracy we wzmiankowanym już Sierakowie wydaje się, że jak najbardziej. Stalle z bernardyńskiego kościoła należą bowiem do najciekawszych tego typu zabytków w Polsce. Prawie wszystkie ich powierzchnie pokryte są charakterystyczną dla Hilariona intarsją. W sposobie zdobienia wykorzystano zasadę kontrastu. Dekoracja jest graficzna i w przybliżeniu można określić ją jako arabeskę i groteskę z elementami ornamentu okuciowego. Różni się ona od dekoracji klasycznie włoskiej, zbliżona jest natomiast do ornamentyki północnego manieryzmu. Wymyślne kształty nie są wynikiem fantazji Hilariona, lecz zostały zaczerpnięte z północnoeuropejskich wzorników, które upowszechniały dekoracyjne wzory na całym kontynencie. Uważa się, że motywy, z których korzystał poznański zakonnik, pochodzą z wzorników Vredemana de Vriesa. Na pierwszy rzut oka skrzynia kielecka bardzo przypomina wytwory mistrza z Poznania. W czasie, kiedy powstawała, rzemieślnicy rzadko sygnowali swe wyroby. Dzieła niepodpisane, o których milczą dokumenty cechowe i inne, można im przypisywać tylko kierując się podobieństwami formalnymi i stylowymi, dlatego trudno być stuprocentowo pewnym postawionych tez. W tradycji muzealnej omawiany mebel wywodzi się z warsztatu Hilariona. Bez pogłębionych badań nie można tego jednak stwierdzić z całkowitą pewnością.

Budowa skrzyni nie odbiega od budowy innych mebli tego typu. Ustawiono ją na czterech wysokich kulistych nogach, na których opiera się niski profilowany cokół. Dwuprzęsłowy front podzielono szerokimi lizenami. W polach między nimi umieszczono dwie arkady wypełnione intarsjowanym ornamentem roślinnym o układzie kandelabrowym. Kontrastujące z tłem wzory rzeczywiście przypominają dekorację z jedynego pewnego dzieła Hilariona. Wydają się być jednak nieco uproszczone. Mogły być wzorowane na wzornikach Vredemana de Vriesa, ale można się też dopatrzeć nawiązań do stylu Petera Flötnera – niemieckiego architekta, rzeźbiarza, drzeworytnika, stolarza i projektanta ornamentów, który w 25 lat wcześniej niż Vredeman de Vries  wydał wzornik mebli – zbiór drzeworytów będących inspiracją dla artystów. Z jasnej wici roślinnej odbijającej się od ciemnego tła wyrastają ukazane z profilu ptasie, a może smocze, głowy o rozwartych dziobach lub paszczach – motyw znany ze stall z Sierakowa. Eliptyczne antaby po bokach ujęto w prostokątną podwójną bardzo ciemną ramę okalającą płaszczyznę pokrytą maureskowym ornamentem, tym razem, odwrotnie niż na froncie skrzyni, ciemnym na jasnym tle. Wieko mebla jest nie mniej ozdobne. Pokrywa je jednak nieco inna w charakterze dekoracja wykonana z różnokolorowych kawałków drewna. Tworzą one wpisany w dwa kwadraty ornament geometryczny. Wnętrza skrzyni nie wyłożono fornirem, jednak ukryty w nim przyskrzynek nie tylko jest fornirowany, ale także intarsjowany, choć oglądać go mógł tylko właściciel mebla. Obok elementów geometrycznych zdobi go motyw roślinny po środku i dwa stylizowane ptaki, zapewne kruki, po bokach. Skrzynia jest meblem solidnym, wykonanym z dbałością o szczegóły. Mogła spełniać konkretne cele, ale również dekorować pomieszczenie, w którym stała. Trudno jednak z całą pewnością, jak wzmiankowano już wcześniej, stwierdzić, że wyszła z warsztatu brata Hilariona z Poznania, choć oczywiście nie jest to wykluczone. Motywy i sposób zdobienia mogłyby na to wskazywać, ale zbliżone stylowo meble wykonywano w I poł. XVII stulecia w wielu północno- i środkowoeuropejskich pracowniach.

Nieznana jest historia mebla. Do zbiorów Muzeum Świętokrzyskiego trafił w 1945 roku jako tzw. mienie podworskie. Jedyną informację o poprzednim właścicielu można wyczytać z kartki, którą znaleziono wewnątrz przy konserwacji. Jej treść brzmi następująco: Stanisław Bigoszewski sprze/ dał P.H.Stanisławowi Tarno/ skiemu te skrzynie 1869 rok. Notka ta dotyczy jednak czasów znacznie późniejszych niż te, w których powstał mebel. Wynika z niej jedynie, iż w II poł. XIX wieku skrzynia znajdowała się w Małopolsce.

Wszelkie niejasności dotyczące proweniencji skrzyni zdobiącej obecnie Izbę Stołową kieleckiego pałacu nie umniejszają jej wartości ani walorów dekoracyjnych. 

Opr. Magdalena Silwanowicz     

 

 

LITERATURA:

  1. Dolczewski Z., Działalność warsztatu intarskiego brata Hilariona z Poznania, „Studia Muzealne Muzeum Narodowego w Poznaniu” 1970, nr 8.
  2. Gostwicka M., Dawne meble polskie, Warszawa 1975.
  3. Korżel-Kraśna M., Meble XV–XVII wieku, Wrocław 2016.

 

Powrót