Dwa miecze średniowieczne w zbiorach Muzeum Narodowego w Kielcach:
MNKi/A/3365; MNKi/B/45
W zbiorach muzealnych w Polsce znajduje się ok. 100 mieczy średniowiecznych (X-XV w).W zbiorach europejskich ponad 550. Jeśli doliczymy do nich jeszcze te z kolekcji prywatnych - otrzymamy ok.700 sztuk. Nie jest to liczba imponująca wziąwszy pod uwagę zasięg terytorialny i czasowy, jak również liczbę rycerzy żyjących na przestrzeni tych pięciu wieków. Każdy zatem miecz średniowieczny jest godzien uwagi. W zbiorach Muzeum Narodowego znajdują się dwa obiekty, prezentujące dwa odmienne typy (bardzo popularne), spośród wielu używanych w średniowiecznych bojach.

Jeden to dość krótki (87cm) z połowy XIII wieku (tzw. miecz z Chrustowic), drugi, to długi (121cm), półtoraręczny miecz rycerski z końca XIV w.
Badania prowadzone pod kierunkiem profesora A. Nadolskiego nad uzbrojeniem w Polsce średniowiecznej 1350-1450, pozwoliły na stwierdzenie, że okres ten, to szczytowa faza rozwoju mieczy europejskich, kiedy to jeszcze używano form starszych, a jednocześnie pojawiają się nowe, zazwyczaj bardziej przystosowane do współczesnego pola bitwy.
W rozwoju form mieczy obserwujemy dwie zasadnicze drogi, uwarunkowane sposobem ich użycia w walce –cięcia i pchnięcia (kłucia).
Preferowano, jak się zdaje, typy mieczy szczególnie przystosowane do pchnięcia; w użyciu były jednak także typy uniwersalne, nadające się zarówno do cięcia, jak i do kłucia, a nawet odmiany przystosowane przede wszystkim do cięcia.
Miecze przystosowane do pchnięcia były znacznych rozmiarów, niejednokrotnie przekraczające długość 150 cm.
Miecz z Chrustowic to kontynuacja średniowiecznego miecza, przystosowanego zwłaszcza do cięcia. Natomiast drugi miecz kielecki (długi) jest wynikiem zmian jakie przynosi wiek XIV, wraz z rozwojem zbroi, zwłaszcza z pojawieniem się zbroi płytowej. Wówczas to rozmiary mieczy wzrastają, a głownie nabierają cech umożliwiających zadanie ciosu poprzez pchnięcie.
Głownię mieczową wykutą przez kowala przejmował do dalszej obróbki miecznik. Poddawana była szlifowaniu, polerowaniu, a następnie oprawiano ją poprzez zamontowanie jelca, głowicy i okładzin trzpienia. Na trzpień nakładano zazwyczaj okładziny drewniane, następnie owijano je skórą lub tkaniną i w końcu okręcano drutem lub rzemieniem. Ten sposób oprawy dotyczy mieczy prostych, bojowych. Odbiegały od nich okazy ceremonialne, będące niejednokrotnie arcydziełami sztuki złotniczej.
W drugiej połowie XIV wieku rozpowszechnił się przejściowo zwyczaj zabezpieczania miecza przed zgubieniem lub upuszczeniem w czasie walki przez przyczepienie do jego głowicy łańcuszka, przytwierdzonego drugim końcem do płytowego napierśnika zbroi.
W warsztatach mieczniczych produkowano kilka typów mieczy, toteż w źródłach spotykamy różne ceny na te wyroby.
Z drugiej połowy XV wieku znamy zapisy o cenach 27 mieczy. Najtańszy z nich kosztował 15 groszy, najdroższy - 240. Te najtańsze były noszone raczej do ozdoby, wartość bojową też zapewne miały niewielką. Znaleziono np. w Gdańsku miecz wykuty z żelaza, z lekka tylko nawęglonego na powierzchni. Średnie ceny mieczy wynosiły pomiędzy 24 a 40 groszy - przynajmniej zapisów o takich cenach jest najwięcej..
Jakie były dochody i co można było nabyć za równowartość miecza? W latach 1472-1478 w Poznańskiem prowadzono spisy do celów podatkowych wg których roczne dochody szlachty kształtowały się następująco: 11% - do 30 grzywien (jedna grzywna = 48 groszy)
18% - 31-60 grzywien
26% - 61-150 grzywien
26% - 151-600 grzywien
11% - 601-1500 grzywien
7% - więcej, nawet do 6000 grzywien.
W 1460 mistrz puszkarz w Toruniu dostawał od miasta dwie grzywny tygodniowo.
Krowa kosztowała około 40 groszy (tyle, co 10 owiec), korzec żyta - 4, rydel - 6, motyka czy kilof - 8,5 grosza.
Nie należało do wyjątków posiadanie kilku mieczy przez jedna osobę. W polskich źródłach pisanych napotykamy na wzmianki mówiące o zakupie przez tego samego nabywcę trzech mieczy (1428), dwóch mieczy (1431).Co najmniej trzy miecze posiadał Władysław Jagiełło czego świadectwem są informacje o ich reperacji z lat 1393 i 1394, i nie wydaje się, żeby były to jedyne miecze władcy.
Opracował R. de Latour
M. Głosek,
Miecze środkowoeuropejskie z X-XV w., Warszawa 1984;
Uzbrojenie w Polsce średniowiecznej 1350-1450, pod red. A. Nadolskiego, Łódź 1990;
L. Kajzer,
Uzbrojenie i ubiór rycerski w średniowiecznej Małopolsce w świetle źródeł ikonograficznych, Wrocław-Warszawa-Kraków-Gdańsk 1976.