W 1898 roku Boznańska osiadła na stałe w Paryżu. Malowała portrety psychologiczne, martwe natury, fragmenty wnętrz mieszkalnych. Ale to portrety, a właściwie zapisane na obrazie pogłębione studium psychologiczne modela, stało się charakterystyczne dla jej twórczości i zdobyło najwyższe uznanie.
Ulotny, przypominający notację impresjonistów, zapis plastyczny łączyła Boznańska z ekspresjonistycznym przeżyciem, „nie maluje oczu, tylko spojrzenie, nie maluje ust, ale uśmiech lub łkanie (…)”. Obrazy Boznańskiej były niezrozumiane dla publiczności krajowej, zarzucano im zbyt dużą szkicowość i „zakopcenie sadzą”. Pozorna szkicowość form, nerwowe uderzenie pędzla, migotliwość zgaszonych barw i wyrafinowana harmonia tonów miały jednakże określony cel: uchwycić nieuchwytne, dookreślić nieokreślone, opowiedzieć niewypowiedziane.
Schemat kompozycyjny jaki Boznańska zastosowała w "Portrecie panny Haliny" pozwala zaliczyć go do dzieł powstałych po 1925 roku. Artystka nie malowała w tym czasie całych postaci i rozbudowanego tła, koncentrując całą swą uwagę na głowie i górnej partii tułowia, dopełniając charakterystyki przez ekspresyjnie namalowane ręce.