Fragment brulionu, jednej z najbardziej znanych powieści Stefana Żeromskiego, "Wiernej rzeki". Autor opatrzył ją podtytułem „klechda” (wyd. z lat 1912, 1913, 1921), później zmienił podtytuł na „klechda domowa” (wyd. z rokui 1925). Utwór miał być częścią cyklu powieści historycznych, opisujących dzieje XIX-wiecznej Polski.
U genezy "Wiernej rzeki" leży autentyczne wydarzenie, które miało miejsce w 1863 roku, a o którym opowiedziała Żeromskiemu ciotka – Józefata z Żeromskich Saska. W dworze w Rudzie Zajączkowskiej dzierżawionym przez krewnych Stefana Żeromskiego przez jakiś czas mieszkała panna Aniela Lubowiecka, której ojciec był ciotecznym bratem Jana Saskiego (męża Józefaty). Dziewczyna zaopiekowała się rannym powstańcem, Janem Połubińskim a z czasem zrodziło się między nimi uczucie. Weselne plany młodej pary przerwała jednak nagła śmierć Anieli.
Autor pisał o tym w liście do kuzyna, wnuka Józefaty - Stanisława Piołun-Noyszewskiego, ofiarowując mu swą powieść: Chciałbym przesłać Ci ostatnią swą powieść na tle Rudy osnutą, a z opowiadań ciotki Saskiej, Twej Babki, poczerpniętą pt. "Wierna rzeka''. Stąd pomysł pisarza na takowy podtytuł.
Zachowany rękopis rozpoczyna się on od słów: ,,Salomea dowlokła się…'', które kończą rozdział XVI powieści.
słowa klucze: "Wierna rzeka", klehda domowa, rękopis