„Na górze stromej i skalistej rozłożyło się miasteczko, jedno z tych, jakie Bóg wie za co noszą miano miasteczek. Kilkadziesiąt chat zbudowanych w czworobok, chat nie włościańskich, gdyż mają staromieszczańskie portyki o oryginalnie, a stereotypowo jednocześnie rzeźbionych słupach, studnia na środku rynku, bożnica, kościół i klasztor szarytek. […] Zstępując z góry dopiero – widzisz ogrody i gąszcze olbrzymich drzew, a wśród nich oblany dokoła wodą pałac”.
„Na górze stromej i skalistej rozłożyło się miasteczko, jedno z tych, jakie Bóg wie za co noszą miano miasteczek. Kilkadziesiąt chat zbudowanych w czworobok, chat nie włościańskich, gdyż mają staromieszczańskie portyki o oryginalnie, a stereotypowo jednocześnie rzeźbionych słupach, studnia na środku rynku, bożnica, kościół i klasztor szarytek. […] Zstępując z góry dopiero – widzisz ogrody i gąszcze olbrzymich drzew, a wśród nich oblany dokoła wodą pałac”.