Obiekt tygodnia

Dyplom dla Henryka Sienkiewicza od Stowarzyszenia La Pologne et la Guerre

 

Dyplom dla Henryka Sienkiewicza od Stowarzyszenia

Dyplom nadający pisarzowi tytuł członka honorowego Stowarzyszenia „La Pologne et la Guerre” w Lozannie. Dokument sporządzono na pergaminie z rysowaną czarnym tuszem bordiurą z secesyjnych, stylizowanych fal. W dolnej części dyplomu, na czwórdzielnej, czerwonej tarczy, umieszczono herby Polski i Litwy. Tekst pisany jest odręcznie, majuskułą za pomocą czarnego tuszu. Zaczyna się od słów: „Stowarzyszenie / La Pologne et la Guerre / Henrykowi Sienkiewiczowi…”. Nazwisko autora Trylogii i tytuł „członka honorowego” zostały wyróżnione czerwonym tuszem. Pod tekstem dyplomu widnieje data „Dnia 8 listopada 1916” oraz podpisy przewodniczącego, jego zastępcy i sekretarza stowarzyszenia.

Henryk Sienkiewicz, w początkowym okresie pobytu w Szwajcarii, gdzie wyjechał po wybuchu pierwszej wojny światowej, był zdania, że Polacy powinni zająć postawę wyczekującą, gdyż nie wiadomo, z kim przyjdzie im się w przyszłości układać. Było to konieczne również ze względu na prace Komitetu Veveyskiego, który miał jasno wytyczony cel. Neutralność ludzi firmujących go swymi nazwiskami była gwarantem sukcesu, dawała możliwość dotarcia z pomocą do wszystkich zaborów. Otwarte manifestowanie poglądów z pewnością pokrzyżowałoby te plany. Pisarz wspominał jednocześnie, że będzie popierał tego, kto obieca zjednoczyć ziemie polskie. Wciąż nader widoczny był jego sceptycyzm względem Austro-Węgier, mimo, że pisarz z żalem, ale i wyrazem sympatii patrzył na młodzież legionową, która wierzyła w wolną Polskę.

Taka postawa zbliżyła go z czasem do stowarzyszenia „La Pologne et la Guerre”, założonego w Lozannie w lutym 1915 roku przez Jana Kucharzewskiego, które dążyło do zorganizowania szeroko zakrojonej akcji propagandowej na temat polskich starań niepodległościowych. Stowarzyszenie oficjalnie zajmowało stanowisko neutralne politycznie, ale w rzeczywistości było wrogo nastawione do prorosyjskich koncepcji endeckich i sympatyzowało z Legionami. Syn Sienkiewicza, Henryk Józef, piastował w nim funkcję sekretarza, a autor Quo vadis, najprawdopodobniej ze względu na coraz bardziej naciskające dzieci, został członkiem honorowym.

Syn noblisty napisał wówczas jedyną w swoim życiu wydaną broszurę „Polonais et Russes” z wymownym hasłem „1772–1916”. Twierdził, że przywrócenie niepodległości Polski musi oprzeć się na formalnym przekreśleniu bezprawia rozbiorów i powrocie do punktu wyjścia – a więc granic z 1772 roku – i że z tego założenia powinna wyjść debata o losach Polski na przyszłej konferencji pokojowej.

Poglądy pisarza, co dokumentuje jego korespondencja, w miarę upływu czasu wyraźnie ewoluowały. Miał on ogromny żal do Rosjan za stosowanie na ziemiach polskich taktyki „spalonej ziemi”, powodującej niewyobrażalne straty materialne. Powoli stawało się jasne, że Rosja nie zamierza zrealizować obietnic wielkiego księcia Mikołaja Mikołajewicza względem Polski, właściwie już po zajęciu Królestwa Polskiego przez państwa centralne, stało się to czystą iluzją.

Dość owocna była również wizyta u Sienkiewicza płk. Władysława Sikorskiego, który przekazał pisarzowi odznakę legionową, tzw. Parasol strzelca. Sienkiewicz był zaskoczony propozycją nadania mu tytułu honorowego komendanta Legionów. Przyjęcie byłoby opowiedzeniem się po stronie państw centralnych, czego nie omieszkanoby wykorzystać. Odmowa – zdeprecjonowaniem ofiarnej walki młodych Polaków. To był dość tragiczny paradoks – twórczość Sienkiewicza leżała u podstaw ruchu legionowego, z Trylogii legioniści czerpali siłę, podobnie jak swoje wojskowe pseudonimy. Młody wówczas pułkownik zrobił na Sienkiewiczu bardzo dobre wrażenie. Szczerze wyznał, że zależy mu jedynie na formowaniu polskiej kadry wojskowej, a nie wysługiwaniu się państwom centralnym.

 

 

Bibliografia

Kowalska-Lasek A., Pałacyk Henryka Sienkiewicza w Oblęgorku. Katalog zbiorów, Kielce 2016.

Sienkiewicz H.J., Polonais et Russes, Lozanna 1915.

Powrót