Obiekt tygodnia

Półmisek na jesiotra z dekoracją "tapetową"

Półmisek na jesiotra z dekoracją tapetowąPolska, Ćmielów, Fabryka Fajansu, Porcelany i Naczyń Kamiennych w Ćmielowie, ok.1860
Sygnatura: dwukrotnie wycisk CMIELOW, oraz drukowany znak - na zwiniętej banderoli ukazanej na tle bukietu kwiatów napis CMIELÓW
wys. 4 cm; 78,5 x 26,8 cm
MNKi/R/3137



Co gotują? Węgorze, śledzie, szczuki w soli,
Wizinę, łosoś, karpie, brzuchom na post gwoli,
Ci nie myślą potężnie z ciałem wstąpić w szranki,
Ale kuflem dwuuchem chcą szlamować dzbanki;
Bo jako to nie mogło nigdy być bez wody,
Niż co z niej wyciągnęły konopne niewody;
Tak po śmierci solone brzydzą się nią za się.
Ale piwo i wino każą nosić na się.

[Kasper Miaskowski, Na post polski]



W Polsce, w której katolicyzm utrwalił się bardzo silnie, jeszcze w XIX wieku dość rygorystycznie przestrzegano postów. Trzeba jednak podkreślić, że dieta postna dla Polaków wcale nie oznaczała głodowania. Wolno było jeść warzywa, chleb, kasze, olej, a przede wszystkim ryby. Podawano je w różnej postaci – w galarecie, smażone, gotowane, pieczone. Stanisław Czerniecki, kuchmistrz Lubomirskich z Łańcuta, w napisanej przez siebie pierwszej polskiej książce kucharskiej Compendium ferculorum albo zebranie potraw zawarł sto przepisów na rozmaite potrawy rybne, na pierwszym zaś miejscu proponował łososia na żółto po królewsku, który w naszej Polszcze jest najsubtelniejszego smaku. Łukasz Gołębiowski w swojej pracy Domy i dwory… z 1830 roku podkreśla, że w gotowaniu ryb przechodzą Polacy inne kraje, przyznał to nam Beauplan. Stąd też może powiedzenie do ryb Polaka, do pasztetów Francuza. Do sekretów kucharskich należała ryba w jednaj sztuce: smażona, gotowana i pieczona. Tak przygotowana wymagała odpowiedniej oprawy, zwłaszcza w dni świąteczne, a świętem obchodzonym w Polsce bardziej uroczyście niż w jakimkolwiek kraju europejskim jest Boże Narodzenie. Ważnym punktem wigilijnego menu były ryby. W skład większości wieloelementowych serwisów fajansowych i porcelanowych wchodziły rozmaite naczynia do podawania ryb: małe śledziówki lub ogromne półmiski na jesiotra, szczupaka, czy sandacza.
W zbiorach Muzeum Narodowego w Kielcach zachował się imponujących rozmiarów półmisek na jesiotra z manufaktury w Ćmielowie. Naczynie pokryte jest drukowaną, kobaltową, zróżnicowaną walorowo, gęstą arabeską roślinną złożoną z giętych w różnych kierunkach ulistnionych gałązek i stylizowanych, fantazyjnych, drobnych kwiatów kilku rodzajów.
Datę wprowadzenia w Ćmielowie druków miedziorytniczych do zdobienia fajansu ostatecznie precyzuje rachunek rozchodu na operację fabryki fajansu, zachowany w Archiwum Szczuczyńskim z lat 1849 - 1850. Podane tam zostały kwoty, jakie wydano na drukarnię, pensje fabrykantom, farby, blachy miedziane sztychowane z zagranicy sprowadzane i na miejscu robione i odnowione oraz na różne szczegóły..., jak blachy heblowane wraz z kosztami podróży do Białogonu. Franciszek M. Sobieszczański w trakcie zwiedzania wytwórni ćmielowskiej w 1851 roku odnotował fakt wykonywania dekoracji na fajansach: Widziałem oddzielną izbę, w której młode dziewczęta na raz wypalonych naczyniach kolorowe wzory drukują. Wszystko to z niewypowiedzianą szybkością się tu odbywa przy śmiechach i bardzo wesołym humorze tej swawolnej gawiedzi.
Okres, w którym w fabryce ćmielowskiej produkowano naczynia fajansowe z dekoracją drukowaną był stosunkowo krótki w dwustuletniej działalności wytwórni. Niemniej przez ponad trzydzieści lat ich produkcja musiała być znaczna, o czym świadczą dość licznie zachowane zabytki. Oprócz półmiska, w Muzeum Narodowym w Kielcach przechowywane są jeszcze dwa talerze i waza z identyczną, „tapetową” dekoracją.

Półmisek na jesiotra z dekoracją tapetową - detale

Oprac. dr Magdalena Śniegulska-Gomuła

Powrót