Obiekt tygodnia

Srebrna okładzina ikony

oklad_ikonyRosja, Sankt Petersburg
1783
złotnicy: Monogramista AG, Monogramista ATT
Srebro, trybowanie, wycinanie
31,5 x 28,0 cm 474,0 g
MNKi/R/2261

Na początku lat 70. XX wieku, wraz z grupą wyrobów złotniczych, mebli i tkanin, do zbiorów kieleckiego muzeum trafiła srebrna okładzina ikony. Podobnie jak reszta zabytków, najpierw – w 1971 roku - przekazana została przez Muzeum Narodowe w Warszawie w depozyt,
a rok później – jako dar.

Okładzina jest osłoną metalową nakładaną na ikonę, ikona (z jęz. Greckiego – eikón) – związanym z tradycją wschodniochrześcijańską obrazem, przedstawiającym Jezusa Chrystusa, Matkę Boską, świętych i wydarzenia opisane w Biblii i apokryfach. Pierwotnie terminem ikona określano wszystkie obrazy sakralne, bez względu na techniki, w jakich były wykonane, później – tylko te przenośne: malowane na deskach, mozaikowe, odlewane w metalu i rzeźbione, np. w kości słoniowej.

Początki malarstwa ikonowego trudne są do zdefiniowania. Rozwinęło się ono na terenach Bizancjum, czerpiąc z przenikającego się dziedzictwa helleńskiego, rzymskiego i chrześcijańskiego, a następnie upowszechniło się na ziemiach, będących pod wpływem bizantyńskiej kultury.

Najczęściej tworzono ikony, malując je na deskach. Powstawały one w ściśle określony sposób, a dotyczące ikonografii i techniki reguły, kształtujące się na przestrzeni wielu stuleci, zamieszczane były w podręcznikach (ros. – podlinniki, gr. – hermeneje). W odpowiednio przygotowanych deskach wykonywano wgłębienie – kowczeg (słowem tym określano także skrzynkę, w której chroniono relikwie). Wokół niego znajdowało się tzw. pole, czyli okalający ikonę margines. Następnie w centralnej części ikony, a czasem także w polu, po nałożeniu gruntu, nanoszono wizerunki lub sceny, a w dalszej kolejności farbę oraz pozłotę. Na końcu umieszczano napisy – imiona świętych i objaśnienia poszczególnych scen.

Od XV wieku ikony coraz częściej pokrywano metalowymi okładzinami, wykonanymi przeważnie ze srebrnej lub pozłacanej blachy, później również ze stopów posrebrzanej miedzi. Okładziny po raz pierwszy stosowane były w Bizancjum w X wieku w celu ochronienia ikony, traktowanej jak relikwia. Do XVII wieku najpopularniejszym rodzajem okładziny była basma, czyli metalowy pas zasłaniający pole,
a czasem także część tła – postacie jednak pozostawały widoczne. Innym typem osłony był okład, zakrywający tło i nimby. W wiekach XVIII
i XIX rozpowszechniła się tzw. riza, która odsłaniała tylko twarze, dłonie i stopy przedstawianych postaci. Metalowe osłony cieszyły się tak dużym uznaniem, że często malując ikonę skupiano uwagę tylko na tych jej częściach, które miały być widoczne, pozostałe jedynie zarysowując.

Znajdująca się w naszych zbiorach okładzina reprezentuje ostatni z wymienionych wariantów. Umieszczona na niej w kilku strefach kompozycja scen, powtarza ich rozmieszczenie na ikonie, którą osłaniała, a ozdobne obramienie imituje otaczające ikonę pole.

Dominantę stanowi znajdująca się pośrodku scena Narodzenia Chrystusa. Jej centralną część zajmuje postać Matki Boskiej, która zamiast zgodnie z tradycją wschodniochrześcijańską leżeć na tle groty, nachyla się nad Dzieciątkiem w powijakach złożonym w żłobie. Powijaki przypominają taśmy spowijające całun, a żłób swym wyglądem – kamienny sarkofag, co jest nawiązaniem do śmierci
i zmartwychwstania Chrystusa.

Z lewej strony znajduje się przedstawienie Pokłonu Trzech Króli, niosących Jezusowi dary. W Biblii o Królach, a raczej – o magach, wspomina tylko Ewangelia Św. Mateusza (Mt II, 1 – 12), nie precyzując ich liczby, która później ustaliła się w związku z przygotowanymi przez nich trzema darami – złotem, mirrą i kadzidłem. Historię Króli podążających za Gwiazdą Betlejemską, aby pokłonić się Dzieciątku, dokładniej opisują apokryfy – np. Protoewangelia Jakuba (ProtEwJk) oraz Ewangelia Pseudo – Mateusza (PsMt). W sztuce wschodniej władcy ci przedstawiani byli najczęściej w perskich czapkach książęcych, w zachodniej – w koronach.

Po prawej stronie u góry widnieją aniołowie zwiastujący narodziny Jezusa, a poniżej klęczący pasterze, adorujący Jezusa.

Na dole, po lewej stronie, figuruje postać siedzącego na uboczu świętego Józefa, a jego poza wskazuje na niedowierzanie i frasunek. Przed nim stoi starzec. Zazwyczaj jednak miejsce obok Józefa zajmuje diabeł przebrany za odzianego w skóry pasterza, poddającego w wątpliwość poczęcie Jezusa z Ducha Świętego. Naprzeciwko umieszczona została scena Kąpieli Dzieciątka. Informacji na jej temat także nie znajdziemy w Biblii. Przyjmuje się, że jest ona symbolem chrztu – misa, w której będzie kąpany Jezus, przypomina kształtem chrzcielnicę.

Ponad poszczególnymi postaciami i scenami znajdują się identyfikujące je napisy lub ich skróty (abrewiacje), zaznaczane tzw. tytłem, czyli kreską poziomą z końcami zagiętymi z jednej strony ku dołowi, z drugiej ku górze. Marii i Chrystusowi (na nimbie) towarzyszą, jak zawsze, napisy greckie: MP – ΘY (Matka Boga) oraz ΟΩΗ (Ten, który jest). U góry, w środkowej części pola, widnieje napis ułatwiający odczytanie całej kompozycji.

Należąca do zbiorów Muzeum Narodowego w Kielcach okładzina wykonana została w ostatniej ćwierci XVIII wieku w warsztacie petersburskim. Sposób przedstawienia na niej niektórych scen (Narodzenia i Pokłonu) świadczący o odejściu od kanonu, a także zdobienie pola rocaillowymi ornamentami, wiążą się z wpływami sztuki zachodniej, coraz powszechniejszymi od drugiej połowy XVII wieku. Mimo tego okładzina pełniła przeznaczone jej funkcje, niczym relikwiarz zabezpieczając ikonę, która jest nie tylko dziełem sztuki,
ale dla wiernych przede wszystkim przedmiotem kontemplacji i modlitwy.

Oprac. Anna Pietrzak

M. Janocha, Ikony w Polsce. Od średniowiecza do współczesności, Warszawa 2008
J. Kłosińska, Ikony, Kraków 1973
K. Onasch, Ikony, Warszawa 2002
E. Pokorzyna, Słownik terminologiczny wyposażenia świątyń obrządku wschodniego z przydatkiem ikon maryjnych, Warszawa 2001
M. Quenot, Ikona. Okno ku wieczności, Białystok 1997

Powrót