Koniec wieku gorsetu

Cykl: Muzealne foto-atelier

Adam BadzianAdam Badzian (1882–1926) w roku 1907 przejął atelier po Stanisławie Rachalewskim w Hotelu Europejskim na Dużej. Prowadząc studio ze Stanisławem Saneckim, kontynuował dzieło poprzednika w zakresie fotografii portretowej, wykonując także ozdobne tableaux m.in. młodzieży gimnazjalnej. Na prezentowanym zdjęciu pracownia Badziana uwieczniła uczennice pensji Marii Krzyżanowskiej. Ta ceniona szkoła działała w bliskim sąsiedztwie, na rogu Rynku i Warszawskiej. Dziewczęta zaprezentowały się z niemałym wdziękiem w białych sukniach na tle secesyjnej dekoracji, a fotografia stała się następnie ozdobą pocztówki z pieczątką właściciela zakładu na odwrociu. 

Rewolucja francuska i epoka napoleońska odrzuciły gorsety, które wróciły jednak w latach 20. XIX wieku, gdy powrócono do obrazu kobiecej sylwetki jako klepsydry. Podkreślano więc szczupłą talię, dla kontrastu poszerzając spódnice i rozbudowując rękawy. Panny na wydaniu musiały wabić figurą osy. Kobieta nie mogła być widzianą publicznie bez gorsetu. Ten symbol opresji i zarazem szyku świadczył o akceptacji dla narzuconych przez społeczeństwo norm.

Gorset tłumił oddech, deformował ciało w okolicach talii i ograniczał możliwość ruchu. O jego szkodliwości mówili lekarze i feministki, a niektórzy kreatorzy próbowali projektować stroje pozbawione tego pancerza. Bezskutecznie. Świat, w którym dziewczęta wychowywano w konieczności dostosowania się do wymagań otoczenia i w którym kobieta musiała zapewnić sobie byt i pozycję jedynie poprzez małżeństwo, narzucał wyparcie rozsądku. Chęć podobania się, podporządkowania modzie i przedkładania cudzych oczekiwań nad własne była silniejsza. Kobiety ściśnięte gorsetami plażowały, jeździły na rowerach i chodziły po górskich szlakach.

Zmianę miała przynieść wojna światowa, kiedy panie zastąpiły mężczyzn w biurach i fabrykach. I tak już zostało, gdy w roku 1918 zaczęła się nowa epoka, w której kobiety mogły mieszkać same, pracować i studiować. Mając potrzebę wyjścia rano do pracy lub na wykład, nie chciały i nie mogły już marnować czasu na wiązanie gorsetu. Poszedł więc do lamusa, podobnie jak sztywne suknie. Tak obyczaj zmienił modę, a nieskrępowana radość istnienia zastąpiła dawny „dramat istnienia”. Zanim to jednak nastąpiło „sznurówki” trzymały się mocno, co dokumentuje zdjęcie młodych kielczanek, wykonane gdzieś pomiędzy rokiem 1909 a 1914 – u schyłku wieku gorsetu.

 

 

 

Adam Badzian

 

POWRÓT